czwartek, 19 czerwca 2014

Pewna kwoka...

  
...traktowała świat z wysoka.
Jest to jeden z ulubionych wierszy chłopaków :)
Kilka razy słyszałam, że powinniśmy się wyprowadzić z wioski do miasta, bo więcej możliwości dla dzieci, szkoły, praca...
O nie! Ja zostaję tutaj :) Własny ogród, kwiaty, warzywa, jaja, kurczaki, kaczki...
wszystko swoje. Można wyjść posiedzić w ogrodzie, wypić kawę na świerzym powietrzu, dzieci beztrosko się bawią na podwórzu. Tą sielanką miałabym zmienić na 50m2? 
Dzień Bożego Ciała spędziliśmy wesoło, w promieniach słońca. 
Zadbaliśmy o kaczki i szczeniaczki, zerwaliśmy kwiaty do wazonu. Julian jak zobaczył haczkę oczywiście musiał trochę poplewić ;)

                           
                            -



Przyjechali też goście :)


xoxo Ania



wtorek, 17 czerwca 2014

Mamą być


Zostanie matką rodzicielką,to najlepsze co mi się mogło w życiu przytrafić.
W macieżyństwie kocham absolutnie wszystko. Nie przespane noce. Malutkie stópki. Całusy i przytulasy. Łzy radości i łzy smutku ( wtedy tak mocno się przytulają ;) ). Kolorowe plasterki na zdartych kolanach.
Uwielbiam przytulać moje dzieci. Sąmoim całym życiem. Uwielbiam kiedy budzą mnie zaspane jeszcze oczka, kiedy słyszę tupot ich małych stópek i ciche "mamo wstawaj". Dzień kończymy zawsze tak samo: "kocham cię Julian, kocham cię Filip", "ja też cię mamo kocham". 
Jestem bardzo dumna kiedy widzę moich małych mężczyzn na występach przedszkolnych. Wszystkie laurki i te najładniejsze rysunki zostawiamy. 

 
 
 
 

Korale makaronowe w wykonaniu F i J ;)



xoxo Ania