To, że promienie słoneczne są szkodliwie, wiadomo już od dawien dawna. Co roku przypomina nam o tym telewizja śniadaniowa, czasopisma kolorowe i te z poważną tematyką. Wiadomo - rak skóry, poparzenia słoneczne, przebarwienia...
Liczba SPF mówi nam jak długo możemy przebywać na słońcupo nałożeniu tego preparatu, aby nie narazić się na pparzenia słoneczne. Przyjmuje się, iż zazwyczaj średnio po 15 minutach przebywania na słońcu, skóra rasy białej zaczyna się czerwienić .Jeżeli użyjemy krem np. z faktorem SPF15 wówczas możemy przebywać na pełnym słońcy 3 h i 75 min (15 min x 1kiedy5 SPF = 225 min).
Opalać się nie lubię, nie zależy mi na opalniźnie, chociaż słońce mnie szybko łapie. Od zawsze używałam kemu z wysokim faktorem. Kiedy synowie byli kilkumiesięcznymi bobasami zaczęłam ich delikatną skórę smarować kremem z SPF 50. Teraz, kiedy są przedszkolakami, codziennie rano sami się smarują. Wiedzą, że skórę trzeba chronić przed promieniami UV.
ZJAJKA SPF50 ma konsystencję bardzo gęstą , fajnie się go rozsmarowuję. Można na skórze pozostawić grubszą warstwę, a biały film (krem) się dobrze wchłonie. Jestem z niego bardzo zadowolona.
NIVEA SUN INVISIBLE jest w sprayu. Ma nieprzyjemny zapach, pachnie jak preparat na komary. Wydaje mi się, że bardziej się nadaję do stosowania np. na plaży, basenie niż do takiego codziennego naszego smarowania ;) Natomiast chroni naprawdę dobrze przed promieniami UV.
NIVEA SUN KIDS SPF50 ma onsystencję wodnistą. Czasami wdaje mi się, że woda oddziela się od reszty kremu. Dlatego zdecydowanie bardziej wolę ZJAJKĘ, chociaż ten produkt ma ładniejszy zapach.
AA SUN PIANKA O OPALANIU ma za zadanie ochłodić skórę po poparzeniu. Hmmm... czy chłodzi nie jestem pewna, ale na pewno łagodzi naszą rozpaloną skórę. Myślę, żew nagłym wypadku nam pomoże.
xoxo Ania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz